Migracja to najtańszy moment na sprzątanie.
Zaczynamy od przeglądu stanu wyjściowego — co przenosicie, co powinno zostać na miejscu, a co warto przy okazji wyłączyć, bo przenoszenie martwych systemów kosztuje dwa razy. Środowisko docelowe projektujemy opisane kodem: podział na strefy, tożsamości, sieć i dostępy powstają przed pierwszym zasobem, nie po nim. Podczas migracji pracujemy ramię w ramię z Waszym zespołem albo dostawcą i pilnujemy warstwy bezpieczeństwa, którą zwykle robi się na końcu. Po przeniesieniu odbieramy uprawnienia tymczasowe i utrwalamy konfigurację, żeby stan z pośpiechu nie stał się docelowy.