Bezpieczny proces wytwórczy

Bezpieczeństwo wbudowane w sposób, w jaki Wasz zespół pisze i wydaje oprogramowanie — nie doklejone po audycie.

Adresujemy wymagania techniczne
NIS2UKSCDORAISO 27001
Gdzie wpinamy kontrole
  1. Planowaniemodel zagrożeń
  2. Kodrecenzja i wykrywanie sekretów
  3. Budowaniezależności i SBOM
  4. Testytesty bezpieczeństwa
  5. Wydaniepodpis artefaktu
  6. Utrzymaniemonitoring i obsługa podatności

Każda kontrola działa w narzędziach, których zespół już używa.

Jak to wygląda dzisiaj

Tak wygląda punkt wyjścia w wielu firmach, które dowożą szybko i podlegają regulacjom.

Bezpieczeństwo pojawia się na końcu: przed wydaniem, przed audytem albo po pytaniu klienta. Wtedy każda znaleziona rzecz jest droga, bo trzeba cofać gotową pracę. Zespół traktuje ją jako przeszkodę, nie jako część roboty.

  1. Planowanie
  2. Kod
  3. Budowanie
  4. Testy
  5. Kontrola przed wydaniem

Co robimy

Zakres ustalamy po diagnozie — zaczynamy od elementu, który najszybciej obniży Wasze ryzyko.

Wchodzimy tam, gdzie oprogramowanie faktycznie powstaje.

Zaczynamy od zobaczenia, jak Wasz zespół naprawdę pracuje — nie jak to wygląda na diagramie w dokumentacji. Dopiero wtedy ustalamy, w których punktach procesu kontrola bezpieczeństwa ma sens i nie zablokuje dowożenia. Mechanizmy wpinamy w narzędzia, których zespół już używa, i dostrajamy je tak długo, aż przestaną generować fałszywe alarmy — bo kontrola, której nikt nie czyta, jest gorsza niż jej brak. Na końcu przekazujemy proces zespołowi razem z dokumentacją, żeby utrzymał go bez nas.

Cztery etapy

Po każdym etapie zostaje u Was konkretny rezultat, a nie notatka ze spotkania.

  1. 01

    Mapujemy obecny proces

    Sprawdzamy, jak naprawdę powstaje u Was oprogramowanie — od pomysłu do wydania. Nie jak wygląda na diagramie.

    RezultatMapa procesu z miejscami, w których powstaje ryzyko

  2. 02

    Wskazujemy miejsca kontroli

    Ustalamy, w których punktach procesu kontrola bezpieczeństwa ma sens i nie zablokuje pracy.

    RezultatPlan kontroli ułożony od tego, co najszybciej obniży ryzyko

  3. 03

    Wdrażamy i dostrajamy

    Wpinamy mechanizmy w istniejące narzędzia zespołu. Tak długo, aż przestają generować fałszywe alarmy.

    RezultatDziałające kontrole w Waszych narzędziach, dostrojone do Waszego kodu

  4. 04

    Przekazujemy zespołowi

    Zostawiamy proces, który zespół rozumie i utrzyma bez nas.

    RezultatDokumentacja i zespół, który utrzyma proces samodzielnie

Co dostajecie w praktyce

Wdrożenie kończy się działającą konfiguracją i dowodami, a nie raportem z listą zaleceń. Tak to wygląda na przykładzie.

Konfiguracja procesusecurity.yml · fragment
# akcje przypięte do SHA, nie do tagu
permissions: { contents: read }
steps:
  - uses: actions/checkout@11bd71901bbe5b1630ceea73d27597364c9af683
    with: { persist-credentials: false }
  - name: Sekrety w kodzie
    run: gitleaks git --redact
  - name: Podatne zależności
    run: osv-scanner scan source -r .
  - name: SBOM do każdego wydania
    run: syft . -o cyclonedx-json=sbom.json

Kontrole uruchamiają się przy każdej zmianie, bez ręcznego pilnowania.

Model zagrożeńfragment
ZagrożenieGdzieKontrola
Wyciek tokenu z procesu budowaniaCI/CDkrótkotrwałe tokeny OIDC
Podmieniona zależnośćbudowanieweryfikacja wersji i SBOM
Zmiana bez recenzjirepozytoriumochrona gałęzi i wymagana recenzja

Każde zagrożenie ma przypisaną kontrolę w konkretnym miejscu procesu.

Dowód dla audytorawpis
Kontrola
Recenzja kodu przed scaleniem
Wymaganie
ISO/IEC 27001:2022, A.8.32 — zarządzanie zmianą
Dowód
reguła ochrony gałęzi main + historia scaleń
Zbierany
automatycznie, przy każdym wydaniu
Status
aktualny

Dowody zbierają się na bieżąco, a nie pod presją terminu audytu.

Ilustracja. Zakres i narzędzia dobieramy po diagnozie. Dowody techniczne ułatwiają audyt, ale go nie zastępują.

Co zostaje u Was

Ryzyko wychodzi na etapie, na którym poprawka jest tania

Bezpieczeństwo przestaje być osobnym etapem przed wydaniem

Zespół ma jasne zasady zamiast listy uwag po fakcie

Najczęstsze pytania

Ile to trwa?+

Zakres ustalamy po rozmowie i diagnozie. Mniejsze wdrożenia zamykają się w kilku tygodniach, większe dzielimy na etapy, żeby efekt był widoczny po pierwszym.

Czy musimy dać Wam dostęp do kodu?+

Zwykle nie do całego. W większości przypadków wystarczy dostęp do konfiguracji procesu budowania i ustawień organizacji. Zakres ustalamy pisemnie przed startem.

Czy nasz zespół musi się zaangażować?+

Tak, ale nie na pełen etat. Potrzebujemy kontaktu z osobą, która zna system, i przeglądu naszych zmian. Reszta jest po naszej stronie.

Co jeśli mamy już narzędzia?+

Wpinamy się w to, co u Was działa. Wymiana narzędzia to najdroższy i najrzadziej potrzebny sposób poprawy bezpieczeństwa.

Czy uzależniamy się od Was?+

Nie. Pracujemy na standardach i narzędziach, które Wasz zespół zna albo szybko pozna — nie na autorskiej metodyce, którą rozumiemy wyłącznie my. Wszystko jest udokumentowane i przekazane.

Czy to nie spowolni wydawania?+

Tak wpinamy kontrole, żeby działały w tle. Jeśli któraś zaczyna blokować pracę, dostrajamy ją albo zmieniamy jej miejsce w procesie.

Sprawdźmy, gdzie ryzyko
powstaje w Waszym procesie

Odpowiadamy w 24h w dni robocze